Prawdopodobnie za dwa lata Apple zakończy współpracę z Intelem. Gigant z Cupertino chciałby móc wreszcie produkować własne procesory.

14 lat współpracy może okazać się dla Apple wystarczającym czasem, by móc wreszcie objąć własny kierunek i implementować swoje rozwiązania oparte na architekturze ARM. Architekturze, która mogłaby zastąpić intelowskie układy x86.

Apple podobno już od jakiegoś czasu pracuje nad własnymi procesorami i o ile w urządzeniach z serii iPad czy iPhone mamy z nimi styczność w postaci SoC z serii „A”, tak w komputerach czy laptopach tej firmy już nie.

Zakończenie bliższej współpracy z Intelem nie opóźniałoby dostaw procesorów dla Apple, a samo przedsiębiorstwo miałoby większą kontrolę nad swoim ekosystemem. Przejście na ARM pozwoli także wydłużyć czas pracy baterii na jednym ładowaniu. Apple marzy również o własnych aplikacjach uniwersalnych, które z założenia miałyby działać tak samo niezależnie od tego, czy uruchomione zostały na telefonie marki iPhone czy komputerze klasy Mac.

W przeszłości Apple produkowało już własne procesory ale w partnerstwie z IBM oraz Motorolą. W 2006 roku firma postanowiła sprzymierzyć się z amerykańskim Intelem. To właśnie rozwiązania tej firmy były wówczas lepiej rozwinięte, dlatego też Jobs nie mógł przejść obok tego obojętnie.