Nowy Essential Phone powstanie. Nikt nie wie kiedy, ale na pewno z lepszymi możliwościami foto-wideo.

Essential Phone na rynku smartfonów jest niczym biały kruk. Mało kto kojarzy tę markę i wie, że notch, a więc tzw. wcięcie w górnej części wyświetlacza zapoczątkował ten właśnie smartfon. Tak, nawet przed iPhone X.

Essential oprócz interesującego wzornictwa, dużego wyświetlacza i modułowości pochwalić się może także świetną wydajnością i niezłym wsparciem. W końcu wypadałoby wspomnieć, że smartfon zaprojektowany został głównie przez z twórcę Androida, Andyego Rubina.

Teraz wiadomo, że następca Essentiala powstanie, a jego ewolucją stanie się aparat fotograficzny. To właśnie za niego pierwotny Essential w recenzjach obrywał najbardziej. Wiele redakcji oceniło go jako „słaby”, „okropny”, czy nawet „obrzydliwie niezgodny”.

Na szczęście twórcy smartfona zdają sobie z tego sprawę i obiecują poprawki, o których wspominają na łamach serwisu businessinsider.

Ogólnie ujmując, zlekceważyliśmy kwestie jakości naszej kamery i naprawdę nie możemy się doczekać, kiedy zostanie to poprawione przy kolejnej generacji upewniając się jednocześnie, że słuchamy naszych klientów i ich krytyki.

Prawdopodobnie druga generacja smartfona doczeka się udoskonalonego trybu low-light, o czym wspomina  jeden z pracowników firmy przy pierwszym Essentialu:

Z moich osobistych testów stwierdzam, że aparat radzi sobie dobrze w około 75% przypadków. W dobrze oświetlonych miejscach zdjęcia wyglądały dobrze. W kiepskich warunkach oświetleniowych zdjęcia wydawały się rozmyte i ciemne, zaś samo wykonanie zdjęcia trwało często kilka sekund.

Bliższych informacji o następcy Essentiala ciężko jest wypatrzeć. Na tę chwilę wiadomo jedynie, że zakupione wcześniej akcesoria będą kompatybilne z przyszłymi smartfonami wliczając w to kamerę 360.