Najnowsza aktualizacja Microsoft przeciąga się już kilka tygodni. Na szczęście wygląda na to, że powinna zostać udostępniona na dniach. Firma Microsoft zdecydowała się też zmienić jej nazwę.

Spring Creators Update zaliczył falstart. Gdy Microsoft przygotowywał się do wypuszczenia najnowszej aktualizacji systemu Windows 10 okazało się, że ta zdolna jest do wyrządzenia niespodziewanych problemów na niektórych komputerach. Taki stan rzeczy ostatecznie doprowadził do tego, że firma została zmuszona wycofać status RTM systemu o kompilacji 17133.1 i rozpocząć pracę nad załataniem kolejnych błędów, dzięki czemu użytkownicy otrzymają inne, poprawione wydanie oprogramowania.

Co więcej, Microsoft postanowił, że zmieni nazwę tej aktualizacji ze Spring Creators Update na April Update. To trochę dziwne, bowiem Microsoft od dłuższego czasu promuje najnowsze funkcje, jakoby przyjazne były „twórcom”, a sama zmiana nazewnictwa zasugeruje, że będzie to po prostu zwyczajna kwietniowa aktualizacja.