Honor 10 przeszedł właśnie certyfikację w TENAA. Jest też specyfikacja, która sugeruje być niezłą alternatywą dla ostatnich flagowców Huaweia.

Honor to tak naprawdę nic innego, jak submarka należąca do firmy Huawei i to właśnie dzięki tej marce, Huawei mógł wprowadzić wiele ciekawych i przede wszystkim tańszych rozwiązań dostarczonych na chiński rynek. Honor ma to do siebie, że „zapożycza” zwykle to, co zaimplementowane zostało w najnowszych flagowcach Huaweia i w tym wypadku jest dokładnie tak samo.

Honor 10 zaprezentowany zostanie już w ten czwartek, jednak liczne przecieki, jak i certyfikacja w TENAA sugeruje, że urządzenie zostanie wyposażone w:

  • 5,84-calowy wyświetlacz TFT LCD o rozdzielczości FullHD+ (1080 x 2240 pikseli) i szkłem 2,5D,
  • ośmiordzeniowy autorski procesor Kirin 970, zaimplementowany w ostatnich flagowcach Huaweia z serii P20,
  • 4 GB pamięci RAM w parze z 64 GB ROM oraz 6 GB RAM z 128 GB ROM,
  • system operacyjny Android 8.1 z nakładką EMUI 8.1,
  • funkcja Dual-SIM,
  • podwójna kamera główna w konfiguracji 16+24 MP wsparta podwójną diodą doświetlającą LED,
  • przedni aparat główny o rozdzielczości 24 MP,
  • skaner linii papilarnych,
  • złącze USB-C, głośniki stereo,
  • akumulator o pojemności 3320 mAh ze wsparciem szybkiego ładowania.

Póki co wiadomo jedynie o wariancie w kolorze srebrnym, jednak oczekuje się, że Honor 10 pojawi się w wielu innych odsłonach kolorystycznych. Do premiery smartfona pozostało już niewiele.